DLA PEWNOŚCI

Może więc trzeba to — dla pewności — wyeksponować w ustawie zasadniczej? Respekt dla człowieka jako człowieka byłby bowiem fikcją, gdyby w pierwszym rzędzie nie obejmował jego życia jako wartości stanowiącej fundament, na którym dopiero wznosi się cała „reszta” człowieczeństwa, łącznie z tym, co w człowieku najwyższe: jego – związana jedynie prawdą — wolność. Poniekąd więc alfą i omegą całego porządku legislacyjnego jest prawne zabezpieczenie wartości życia ludzkiego: primum vivere. Oto dlacze­go Homo homini res sacra.Wydaje się tedy, iż tak pojęty i ujęty zapis aksjologiczno-normatywny zawiera w sobie wszystko, co konieczne i co zarazem wystarcza dla określenia autentycznego „ducha praw” Rzeczypospolitej, czyli tego właśnie, dzięki czemu wszelkie prawo stanowione godne jest w ogóle swego własnego imie­nia, zaś państwo, które je stanowi, strzeże go i nim rządzi, godne jest nazwy obywatelskiego państwa prawa, państwa prawo-rządnego. Z tej — naczelnej perspektywy patrząc, wszystko inne, co składa się jeszcze na corpus ustawy zasadniczej, staje się wehikułem tej jednej jedynej sprawy: by żył i mógł się rozwijać człowiek. Oczywiście, od jakości konstrukcji wehikułu zależy, jak nim pojedzie pasażer, dla którego jest on budowany. Rzeczą ekspertów prawa konstytucyjnego jest więc, by był to pojazd — pod wszelkimi względami — pierwszej klasy.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply