FENOMEN POWINNOŚCI

Żywię nadzieję, że przedstawiony tu skrótowo opis fenomenu powinności moralnej, stanowiący uwieńczenie charakterystyki fenomenu sumienia, spot­kał się z aprobatą moralnej intuicji Czytelnika. Nie jestem natomiast równie pewny, czy Czytelnik jest przekonany o potrzebie przedstawienia tego opisu dla sprawy określenia stosunku autorytetu do sumienia. Tym niemniej nie uważam, że Go całkowicie zaskoczę, gdy wyrażę pogląd, iż związek ten istnie­je właśnie dlatego, że osoba ze względu na swą godność jest pierwszym — a nawet jedynym — autorytetem w dziedzinie moralności. Jako instancja mo­ralnie powinnościorodna jest ona przede wszystkim w dosłownym tego słowa znaczeniu autorytetem prawodawczym. Rzeczą znamienną jest jednak i zarazem godną szczególnej uwagi w kontekście rozważanego przez nas pro­blemu, że instancja ta: osoba-przedmiot rodzi nakazy nie nakazując, nie stanowiąc ich pozytywnie. Nakazy te stanowi raczej osoba-podmiot wydając sądy powinnościowe. I tu niepodobna nie przyznać racji Kantowi. Lecz zno­wu adekwatną rację dla ich stanowienia podmiot czerpie z prawdy o osobie- -przedmiocie. O zobowiązującym charakterze tych sądów nie stanowi więc sam tylko fakt ich stanowienia przez podmiot, jak sądził Kant, lecz to, co jest przedmiotowo należne osobie od osoby i co jako takie zostało dostrzeżone. Osoba jako affirmabile jest przedmiotem i racją moralnie powinnościowego charakteru tych sądów przez sam fakt bycia osobą, nawet jeśli sama od siebie nic zgoła nie czyni w kierunku stania się efektywnie przedmiotem afirmują- cych ją aktów ze strony innych osób.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply