KONSEKWENCJA KRYTYKI

Ale konsekwencje krytyki religii sięgają dużo głębiej: dotyczą samorozu- mienia człowieka, antropologii.Nie ma Boga. Człowiek więc od nikogo nie zależy, nikomu nie służy, przed nikim ponad sobą za swe życie nie odpowiada. Dotąd Boga uznawał za swe słońce, teraz trzeba, „aby obracał się dokoła samego siebie, a więc dokoła swego rzeczywistego słońca”. Atrybuty przypisywane dotąd Bogu są w gruncie rzeczy atrybutami samego człowieka. Pierwszym zaś atrybutemBoga jest to, iż jest stwórcą. Dzięki Niemu wedle myślenia religijnego człowiek w ogóle jest i jest tym, kim jest. Jeżeli zaś nie ma Boga, to inaczej należy spojrzeć zarówno na fakt zaistnienia człowieka, jak i na ludzką naturę. Jak się więc człowiek pojawił na ziemi? Tak jak wszelkie inne byty żywe, a radykalniej: jak każda forma bytu materialnego (bo innego nie ma!). Właści­wością tego bytu jest między innymi nieustanny i nieuchronny ruch, powo­dujący powstawanie coraz bardziej rozwiniętych jego form. Prawami tego ruchu i rozwoju zajmuje się dialektyka. Zrozumiałe jest zatem to, że kla­sycy marksizmu z taką aprobatą, nawet entuzjazmem, powitali teorię ewolucji Darwina, zrozumiałe tym bardziej, że filozoficzny grunt pod ewolucyjne rozumienie świata i jego przemian przygotował Hegel.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply