POTRZEBNE WYODRĘBNIENIE

To jednak, co z logicznego punktu widzenia nie domaga się wyodrębnie­nia, domaga się go w sposób szczególny z racji psychologicznych i pedago­gicznych, a to ze względu na szczególne zagrożenie człowieka nie narodzone­go ze strony człowieka narodzonego, a także ze względu na szczególne zagro­żenie w tym układzie — o czym się mniej pamięta — człowieka narodzonego ze strony samego siebie. Zatrzymajmy się więc jeszcze przez chwilę nad tym miejscem wyjątkowego diagnostycznego sprawdzenia swej moralnej wrażliwo­ściCzłowiek w stanie prenatalnym jest niemal niezauważalny i skrajnie bez­bronny. Nie umie się bronić nawet tym, czym na swój sposób broni się czło­wiek już urodzony, chociażby działając na zmysł wzroku i słuchu, na przy­kład płacząc. Pozostaje zdany zupełnie na wyobraźnię i na dobrą wolę tych, od których jest uzależniony. Można w nim wcale nie dojrzeć tego, kim w rzeczywistości jest: kimś, kogo należy afirmować dla niego samego. I można go zabić nie zdając sobie niekiedy sprawy, że się zabija i eliminuje człowieka ze społeczności ludzi. W przypadku tej – przerażającej skądinąd – niewie­dzy można go wtedy zabić nawet bez zaciągania winy, zabijając przecież człowieka. Innocens sed nocens! Oto więc powód i miejsce, gdzie głos mora­listy musi zabrzmieć szczególnie donośnie w imieniu bezbronnego człowieka milczącego w nim Stwórcy.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply