PRAKTYKA TWORZY PRAWDĘ

Właśnie dlate­go, że praktyka tworzy prawdę przynajmniej w zakresie odnoszącym się do „istoty” człowieka i jego życia zmienia się radykalnie rola filozofa: dotychczas „filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat; idzie jednak o  to, aby go zmienić”. Ostatnią Tezą o Feuerbachu Marks nie tylko podsu­mowuje wszystkie poprzednie, lecz także określa program. Jest to program przebudowy świata ludzkiego i zarazem program filozofii, która jest integral­nym elementem tejże przebudowy, jej skutecznym narzędziem. Sedno tego programu sprowadza się do proklamowania antropopraksji, która wyznaczy kontury przyszłej antropologii.Trudno nie zauważyć, jak wiele wspólnego ma ta wizja człowieka jako radykalnego twórcy siebie (swej „natury”), wolnego twórcy prawdy o sobie, z myślą najbardziej radykalnego reprezentanta filozoficznego liberalizmu – J. P. Sartre’a. I trudno się dziwić zarówno pochwałom wypowiadanym przez Sartre’a pod adresem Marksa, jak i zainteresowaniu marksizmem ze strony tych, którzy wzrastają w świecie liberalistycznych ideałów, aż po ideo­logów współczesnego eurokomunizmu włącznie. Wszak i dla Sartre’a w człowieku – w odróżnieniu od innych bytów – egzystencja poprzedza esen­cję: esencja jest wynikiem niczym nie determinowanego własnego wyboru człowieka. Nie „agere sequitur esse”, lecz przeciwnie – „esse sequitur agere”. Sartre rozumiał, podobnie jak Marks, że proklamowanie człowieka bogiem stwórcą prawdy poprzez wolne tworzenie rzeczywistości, dokonać się może jedynie pod warunkiem detronizacji Boga niebios, który samym swym istnie­niem i Jemu zastrzeżonymi stwórczymi prerogatywami znosiłby tak radykal­nie pojętą wolność człowieka.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply