SPÓR MORALNY

Czy przyjmując proponowane rozwiązanie unikamy wszelkich trudności jawiących się na linii autorytet — autonomia? Niżej pokażemy, że rozwiązanie to niesie ze sobą nowe kłopoty. Wydaje się nam jednak, że w ramach propo­nowanego tu generalnego rozwiązania znajdujemy klucz do przezwyciężenia typowych dla omawianej sytuacji dramatów ludzkich.Sprawą, z jaką musimy się w pierwszym rzędzie uporać, będzie trudność polegająca na tym, że w imię respektu dla godności osoby mamy obowiązek respektowania nie tylko autonomii własnego sumienia, lecz również – z tego samego tytułu — autonomii sumienia każdego innego człowieka. Przedsta­wiona propozycja bynamniej nie wyklucza ewentualności, iż sposób, jaki dwu różnych ludzi uzna w sumieniu za jedynie właściwą postać działania afir- mującego godność osoby może w konkretnej sytuacji wypaść diametralnie odmiennie. Różnorakie przyczyny tego stanu rzeczy mają w końcu to samo źródło: niedoskonałość ludzkiego poznania. Możliwość błędu w dziedzinie rozpoznań moralnych istnieje w nie mniejszym stopniu aniżeli w innych dziedzinach ludzkiego poznania. Z tego, że werdykty sumień dwu ludzi w tej samej sprawie są sobie przeciwstawne wynika, że co najmniej jedna ze stron się myli. Która? A może obie? Jeśli obie strony, uczyniwszy maksimum wysiłku i pomimo poddania rzetelnej rewizji „za” i „przeciw” swego sądu, nie widzą możliwości przyjęcia sądu strony przeciwnej, powstaje niezmiernie trudna sytuacja sporna. Jej osobliwość polega nie tylko na tym, że żadna ze stron nie może powiedzieć drugiej stronie „tak” nie mówiąc „nie” własnemu sumieniu.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply