SYSTEMATYCZNA REALIZACJI

Mamy tu zatem do czynienia z systematycznie realizowanym — w warunkach pokoju — ludobójstwem, z masowym niszczeniem ludzi bezsilnych przez ludzi silnych. Czy więc ludzkość nie wkroczyła — bramą demokracji — w stadium nowej, permanentnej wojny ŚWIATOWEJ, KTÓRĄ LUDZIE URODZENI WYPOWIEDZIELI LUDZIOM NIE URODZONYM? Kończąc tę charakterystykę trzeba jednak — celem podsumowania — wrócić do jej początku. Wszak pośród wszystkich wymienionych momentów opisywanego tu ludobójstwa uwagę naszą cały czas przykuwa moment, który zespala je w jedną całość: jest nim właśnie — podjęta przez demokratycznie rządzące się państwo – próba uznania tego monstrualnego bezprawia za prawo, czyli próba jego możliwie najgłębszego zakłamania i przez to… zneu­tralizowania zawartego w nim zła. Prawo, które dotąd budziło w tym miej­scu ozdrowieńczy niepokój, nie będzie go odtąd wzbudzać, będzie go wyci­szać… Odtąd bowiem na całe to bezprawie państwo narzuca osłonę i godność ustawy, uchwalonej wedle wszelkich zewnętrznych reguł i rygorów formalnej poprawności, charakteryzujących wszystkie pozostałe instytucjonalne struk­tury demokratycznego społeczeństwa i państwa, czerpiącego – ciągle o tym pamiętajmy — cały swój autorytet stąd, że jest rzecznikiem i sługą sprawiedli­wości, czyli ministrem i rzecznikiem każdego na równi człowieka znajdujące­go się w obszarze jego jurysdykcji!

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply