UŚWIADOMIENIE SOBIE PRAWDY

Uświadomienie sobie możliwie dogłębnie tej prawdy wydaje się obecnie, tj. w warunkach wielorakiej dezintegracji świato­poglądowej, jednym z najważniejszych bodaj postulatów samowychowania i wychowania. Nie usunie to zapewne wszystkich cierpień, powodowanych zwadami sumienia, ale chyba zmniejszy bolesność doznawanych ran i ograni­czy wydatnie ilość „ciosów zadawanych ponad bojową konieczność”.Dotychczasowe rozważania możemy zakończyć wnioskiem, że istnieje możliwość przezwyciężenia antynomii rysującej się między autonomiami sumień. Możliwość ta tkwi w samym sumieniu. Podkreślmy warunki, jakie okazały się nieodzowne dla jej urzeczywistnienia. W stosunku do siebie inge­ruje warunek uznawania nadrzędnej prawdy w relacji do własnych sądów i otwartość wobec jej wymagań. W stosunku zaś do „partnera sporu” warun­kiem tym jest wiara zarówno w jego wierność swemu własnemu sumieniu, jak i otwartość na prawdę jako instancję nadrzędną wobec jego werdyktów, prawdę o osobie. Z prawdy tej, jak podkreślono, żyje i jest w ogóle możliwe takie zjawisko, jak sumienie i jego autonomia. Nieodzowność wiary w drugie­go należy zresztą podkreślić łącznie z tym, że tkwi ona w naturze samego sumienia jakby rodzaj jego własnej rezerwy na wypadek zaistnienia sytuacji spornych. Wiara, o której tu mowa, nie jest jakimś elementem obcym czy trzecim w stosunku do przeciwstawianych kategorii: sumienia i osoby. I jeszcze jedna uwaga wydaje się w tym miejscu potrzebna.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply