W CYWILIZOWANYM ŚWIECIE

Poza tym trzeba pytać, czy jest już gdzie­kolwiek w tzw. cywilizowanym świecie konstytucja, która mogłaby stanowić dla Polski gotowy model, gotowy wzorzec do przyjęcia, w tym najważniej­szym dla Konstytucji miejscu, o jakim tu mowa? A jeśli takiej konstytucji jeszcze w świecie nie ma, to czy tworząc nową Konstytucję, Polacy tworzą ją tylko dla siebie? Oto także powód, dla którego aksjologia stojąca u podstaw historycznej deklaracji rządu Rzeczypospolitej Polskiej z 5 maja 1939 roku zasłużyła sobie na uroczysty wpis do tej par excellence „solidarnościowej” Konstytucji, Konstytucji, której niejako przeznaczeniem jest stać się spadko­bierczynią tego, co najszczytniejsze w naszej historii, i bramą, która otwiera ludzkości drogę ku przyszłości na miarę prawdy o godności człowieka. Obyś­my nie przeszli obok wyzwania tej dziejowej chwili. Nie do pomyślenia jest etyka bez soteriologii rozumianej jako teoria zbawienia człowieka. Kto bowiem formułuje normy postępowania, ten uznaje, że ich respektowanie pozwoli człowiekowi uniknąć grożącego mu zła. W niektórych jednak systemach etycznych perspektywa soteriologiczna rysuje się szczególnie ostro, by nie rzec — dramatycznie. Do takich systemów należą m.in. marksistowska i chrześcijańska doktryna moral­na. W obu tych — skądinąd diametralnie się różniących — nurtach myślenia o  człowieku uznaje się, że zło zagraża nie tylko człowiekowi, ale że aktualna kondycja ludzka jest dosłownie śmiertelnie zarażona złem. Nie wystarczą więc tylko roztropne rady, których stosowanie pozwoli uniknąć różnorodnych uciążliwości życiowych. Zarówno Chrystus, jak i Marks wzywają człowieka, by radykalnie zmienił swe dotychczasowe status quo, jeśli nie chce zginąć jako człowiek.

 

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply