WDZIĘCZNOŚĆ PROFESOROWI

Kościół może być tylko wdzięczny profesorowi Bobbio za ten apel do niewierzących i zaręczyć mu, że z racji swej własnej misji niczego tak bardzo nie pragnie jak tego właśnie, by nie musiał pozostać jedynym w świecie obrońcą tego, co po prostu ludzkie, co godne jest nazwy „humanum”. I niczego nie życzy bardziej każdemu demokratycznemu państwu, jak tego, by jemu właśnie nie stało się nigdy obce to, co jedynie ludzkie…Również tok wywodu księcia Nikolausa von Liechtenstein w Parlamencie Europejskim uderza swą zwięzłością i konkluzywnością:Niczym się nie różni w swej istocie i godności człowiek, który się już uro­dził, od człowieka, który się jeszcze nie urodził: każdy z osobna jest tym, kim jest od poczęcia aż do chwili zgonu. Respekt dla godności człowieka, należny każdemu z ludzi jako najwyższemu dobru pośród rzeczy i wartości tego świata, domaga się — i sprawdza w aktach — absolutnego respektowania życia ludzkiego jako nieusuwalnego fundamentu owego summum bonum, którym jest każdy z osobna człowiek. Respekt dla godności człowieka, który by nie obejmował jego życia byłby fikcją. Nikt z ludzi: ani jednostka, ani zbiorowość — nie może przeto uzurpować sobie prawa do pozbawiania życia kogokolwiek z ludzi, jeśli nie zechce zawiesić samej zasady respektu dla każ­dego człowieka jako summum bonum w widzialnym świecie.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply