ZAKŁAMANIE PRAWA

Niepodobna pomyśleć większego zakłama­nia prawa, a przez to większego samozakłamania państwa. Jest to szczytowe zaiste spiętrzenie absurdu i strukturalnego zła. I szczytowe zarazem na­gromadzenie ich niszczących mocy. Jak z tego wyjść?Na szczęście, w tym niewątpliwie dramatycznym momencie spieszy niena­rodzonym na odsiecz sama logika, stawiając nas wobec pytania: W kogo uderza śmiercionośny cios, który państwo — na poczet demokracji i prawa wymierza w człowieka nie narodzonego? Czy tylko i wyłącznie w niego? Wydaje się, iż samo to pytanie starcza za odpowiedź. Niepodobna wszak nie widzieć całej dalekosiężnej skuteczności tego ciosu. Wymierzony w człowieka nie narodzonego uderza nie mniej bezwzględnie w tego, kto go wymierza: uderza on w roszczące sobie tytuł do nazywania siebie demokratycznym i praworządnym — państwo i społeczeństwo! Dokonany w majestacie prawa w imieniu państwa zamach na ludzi nie narodzonych staje się samobójczą śmiercią demokracji, jest ciosem wymierzonym w samo serce demokratyczne­go ładu i ustroju państwowego. Oto dlaczego trzeba nam dzisiaj, i wystarcza, udzielić głosu tylko — logice.Osobliwe, udzielając głosu logice, udzielamy go zarazem nienarodzonemu. To jego głosem przemawia dziś do nas logika… „Nie pytaj, komu bije dzwon! Bije on tobie” (John Donnę).

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply