ZBIEŻNOŚĆ OPCJI

Skoro się jednak już tak stało, to — stawia się pytanie — czy ma dziś jakikolwiek jeszcze sens próbować odwracać bieg strumienia dziejów? Czy nie jest on nieodwracalny i czy jest rzeczą właściwą próbować go tu w Polsce odwracać? Czy jego kierunek nie został jednoznacznie zdeterminowany prawami rozwoju samej demokracji? „Moim zdaniem, cofnięcie ustawy o przerywaniu ciąży oznaczałoby regres w demokracji i powrót do «piekła kobiet» wraz ze wszystkimi konsekwencjami, jakie się z tym wiążą” – pisze np. publicystka E. Berberyusz. Istotnie, czy chcieć być dziś lepszym pod tym względem od demokratycznego Zachodu, nie znaczy stać się od niego gorszym przynajmniej o całe przywołane przez dziennikarkę „piekło kobiet” Boya-Żeleńskiego, często zresztą przypominane ostatnio w programach Polskiego Radia i Telewizji?A przecież znamienna zbieżność opcji w tym punkcie dwu tak odległych kulturowo i politycznie od siebie instancji — uległego dyktatorskiemu reżi­mowi Sejmu i zachodnich demokracji, daje dużo do myślenia. Skłania do refleksji nad aktualnym kształtem demokracji zachodniej i nad tym, w jakim stosunku stanęła ona dziś do zasad, z których wyrosła i do których skądinąd wciąż nie przestaje się odwoływać powołując się na sprawiedliwość, równość, wolność i braterstwo wszystkich ludzi. Tej właśnie sprawy — sprawy wierno­ści demokracji wobec swego własnego rodowodu — dotyka w swych dalszych refleksjach kardynał Ratzinger. matek poczętych dzieci. Lecz właśnie z tego powodu nie wolno też nie widzieć całości układu, w którym dokonuje się ten ludzki dramat

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply