ZROZUMIENIE ZIEMSKIEJ POSTAWY

W rezultacie człowiek Feuerbacha nie jest twórcą siebie, a odtwórcą związanym swą stałą naturą, tak samo jak człowiek religii którego Feuer­bach tak ostro, a niekonsekwentnie krytykuje był związany wolą swego Boga. To, co Feuerbach robi, „polega na sprowadzaniu świata religijnego do jego ziemskiej podstawy. Przeoczą on, że po dokonaniu tej pracy pozostaje jeszcze do zrobienia rzecz najważniejsza. Musi więc ona [ziemska podsta­wa T.S. i A.S] sama być najpierw zrozumiana w swojej sprzeczności, na­stępnie zaś przez usunięcie tej sprzeczności, praktycznie zrewolucjonizowa­na”.Zrozumienie ziemskiej podstawy uwalnia od złudzenia stałej i normatyw­nej naftiry człowieka na przykład jako istoty koniecznie żyjącej w rodzinie i pozwala tę rzeczywistość swobodnie przekształcać: „A więc np. po odkry­ciu, że ziemska rodzina jest tajemnicą świętej rodziny, musi ona sama być poddana krytyce w teorii i ulec rewolucyjnemu przekształceniu w prakty­ce”. Feuerbach jakby na swój sposób powtarza błąd Lutra. „Luter poko­nał niewolę z dewocji, gdyż zamiast niej wprowadził niewolę z przekonania. Złamał wiarę w autorytet, gdyż odbudował autorytet wiary”. Był to rze­czywiście początek rewolucji, należy jąjednak doprowadzić do końca. Chodzi już nie „o walkę człowieka świeckiego z klechą poza nim”, lecz „o walkę ze swym własnym wewnętrznym klechą, ze swą kleszą naturą”. Czyż ta „kle­sza natura” nie przejawia się przede wszystkim w petryfikowaniu zastanych struktur normatywnie krępujących zarówno społeczeństwo, jak i poszczegól­ne jednostki, skoro to ona właśnie uniemożliwia przemianę kleszych Niem­ców w ludzi i wyemancypowanie narodu?

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply